czwartek, 8 maja 2014

Bieganie z historią w tle...

Jako, że Wild Runner Piotr Czesław, to stary "bunkrowiec", pasjonat historii XX wieku w szczególności ostatniej wojny światowej, maniak techniki wojskowej i wojskowości, który od dziecka znikał z domu po to, by eksplorować okoliczne schrony i szlajać się tu i tam.  Lata lecą i nic się nie zmienia,  biegamy, kręcimy korbą z historią w tle. Pszczyna i jej malownicze okolice, bogata kulturowo i historycznie, dostarcza nam powodów, by móc codzienne, przede wszystkim, aktywnie obcować z historią, oddają się swojej pasji, bieganiu.


Tym razem przedstawiamy wam kilka fotek z ostatniego treningu, "biegu z historią w tle", dla wielu z was zapewne nic specjalnego, ot, kolejny bunkier jakich w naszych okolicach od groma. Tak czy siak, dla nas jest on wyjątkowy, zresztą jak każdy, ponieważ są niemymi światkami tamtych lat. Po drugie; obiekty tego typu, to zabytek i przykład architektury fortecznej, umocnień polowych, ówczesnych lat. Wiadomo wszystkim, że wojny, konflikty zbrojne, zawsze są takie sam; giną żołnierze, są ofiary wśród ludności, nieszczęście dotyka wszystkich - zniszczenie, głód, coś strasznego. Wojny się nie zmieniają, zmieniają się ludzie, środki walki, technika i taktyka. Schron widniejący na fotografiach, jeden z kilkunastu leżących na Pozycji Pszczyna, pozycji głównej z września 1939 roku - w rejonie działania Grupy Operacyjnej "Bielsko" wchodzącej w skład Armii Kraków, to żelbetowy schron bojowy typu polowego tzw. URBAN. Zasadniczym celem i zadaniem takiej budowli było: zwalczanie piechoty przy użyciu ckm w strzelnicach tradytorowych, istniała możliwość użycia w zamian rkm wz. 28; prowadzenie ognia bocznego, na przedpole pozycji przed schrony sąsiadujące, z dwóch strzelnic; bezpośrednia obrona schronów sąsiadujących; ogień boczny na bliższe i dalsze przedpole; uzupełnianie ogni w głównej zaporze ogniowej; obrona wejścia do schronu, przy użyciu broni ręcznej. Przygotowania, jak i cały pas umocnień, łącznie ze schronami, powstały na przełomie kwietnia w okresie od maja do sierpnia 1939 roku, z czego część zaplanowanych umocnień nie została wykonana. Konstrukcja schron jednostrzelnicowego z przelotnią oparta o wytyczne Instrukcji Saperskiej wydanej przez Inspektorat Sił Zbrojnych budowana była na planie prostokątu (fundament), izba bojowa, o przekroju poziomym na rzucie prostokąta o powierzchni 3,42 m2; strzelnica główna, tradytorowa skierowana ukośnie do przedpola pod poziomym kątem 60 stopni, przy rozwartości strzelnicy 3 stopnie, przy celowniku 2000 m dla ckm wz. 08 Maxim kąt poziomy wynosił 30 - 50 stopni; wejście stanowił otwór 120 x 65 cm, próg otworu znajdował się 50 cm nad podłogą; było osłonięte przelotnią i zabezpieczone przeważnie drewnianymi drzwiami; pozostałe parametry wyposażenia podobne jak w schronie dwustrzelnicowym.

Przedstawiony obiekt jest o tyle ciekawy, że w jego bezpośredniej i sąsiadującej okolicy zachowały się okopy, rowy strzeleckie. Przy schronie jest to odcinek długości około 40 metrów z hakiem.  W sąsiedztwie tuż przy grobli, która wchodziła w pas umocnień na odcinku Czarków, widnieją dwa odcinki dłuższy i krótszy o łącznej długości około 90 metrów. Pozostałości po okopach zachowały się, gdyż biegną przez las, częściowo, miejscami..., gęsto porośnięty roślinnością. Co pewnie uchroniło je przed zoraniem przez miejscowych rolników, jak zapewne stało się z reszta linii, umocnień pozycji Pszczyna, z pewnymi wyjątkami.  Po drugiej stronie torów kolejowych, linii, na kierunku Pszczyna - Żory, też zachowały się częściowo okopy, rowy strzeleckie w sąsiedztwie ze schronem tej samej konstrukcji. Miejsca, które opisałem nie są zbyt często uczęszczane, poza tubylcami i młodzieżą, która bezczelnie robi sobie śmietnisko przy schronach, co jest brakiem wychowania i szacunku do otaczającej nas przyrody. Nie mamy nic przeciwko robieniu ognisk, oczywiście w miejscach wyznaczonych do tego, ale jest jedna zasada; co przynosimy, zabieramy ze sobą! - tak, tak, to się tyczy śmieci, droga młodzieży! nic dodać, nic ująć. :) ...stayRUN \m/

Piotr Czesław/Wild Runner's Team

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz