poniedziałek, 4 maja 2015

Nie samym bieganiem żyje człowiek... #Majówka2015

Długo oczekiwany majowy weekend to świetna okazja do spędzenia wolnego czasu od pracy i codziennych obowiązków. Aktywnie, na świeżym powietrzu, w gronie rodziny, przyjaciół, znajomych bądź samemu, zaszywając się z dala od codzienności i otaczającego nas świata, obcując z naturą i w sprzyjających wypoczynkowi okolicznościach, dających ukojenie naszym duszą, ładując nasze akumulatory. Aktywnie w szerokim tego słowa znaczeniu oznacza wiele czynności głównie i przede wszystkim ruchowo fizycznie. ;) Spacerowanie, bieganie, jazda na rowerze, trekki w górach i wiele, wiele innych, które można zakwalifikować do bycia aktywnym, a co odróżnia tych wszystkich od tych z kanapy z przed TV, konsoli, komputera... itp. itd. ;)


Majówka AD2015 upłynęła a dokładnie szczerze mówiąc "przemaszerowała" pod znakiem zaplanowanych trekków w Beskidzie Żywieckim. Trasa na szlaku, zaczynając od Zwardoń, Wielka Racza, Przegibek, Rycerzowa, a kończąc na Muncuł, Ujsoły, Kręcichwosty, Rajcza, jest doskonałą alternatywą na dwu dniowy wypad w pobliskie góry. Aura..., ;) dla większości zapewne nie była sprzyjająca, prognozy 30 stopni na plusie rozłożone na trzy dni doskonale odzwierciedlają panujące warunki. Jak to bywa w górach, pogoda zmienia się w przeciągu kilku, kilku dziesięć minut, godzin, zresztą w górach nie ma zlej pogody, każda aura ma swój urok, trzeba to docenić i szczerze mówiąc trzeba to lubić. ;) :)


Szlak wiodący wzdłuż granicy polsko-słowackiej na odcinku Zwardoń <=> Wielka Racza to bardzo uczęszczana trasa można to zauważyć gołym okiem i nie tylko po ilości turystów na szlaku, ale po śmiechach jakie po sobie zostawiają. Puszki, butelki pet, worki foliowe, a miejscami nawet usypane starty odpadów..., Strasznie wku*wiające i to zapewne większą część ludzi, zjawisko braku kultury osobistej i wychowania. Grupy młodzieży, licealistów z piwskiem w łapach..., wszystko potrafię zrozumieć, też byłem młodzieżą, ale co przynosimy ze sobą..., po spożyciu ładujemy w kieszeń, w plecak i zabieramy do najbliższego kosza bądź do własnego domu i tam robimy wysypisko! taka zasada.


Uroki trekków, chodzenia po górach doceni każdy, kto, choć raz w życiu spróbował, zwłaszcza jak ma się je pod nosem. Biegacze, kolarze MTB i wielka rzesza ludzi lubujących się w tzw. outdoorze, czyli spędzaniu wolnego czasu na świeżym powietrzu i nie koniecznie w sprzyjających warunkach pogodowych, atmosferycznych. ;) Fajna sprawa..., :) nie mówie już o własnoręcznie przygotowanym posiłku z kuchenki gdzieś pod drzewem, na kamieniu, w dole osłoniętym przed wiatrem... :) Ameryki nie odkryłem, ale zawsze można ją odkryć jeszcze raz ;) i to po swojemu w oryginalny wręcz niepowtarzalny sposób :) ;) ...stayRUN \m/

Piotr Czesław/Wild Runner's Team

2 komentarze:

  1. Aktywne spędzanie czasu jest dla nas bardzo ważne, jest nam bardzo potrzebne. Macie rację - swoje śmieci zabieramy ze sobą a nie niszczymy nimi naturę - tak aby i inni mogli korzystać z aktywnego spędzania czasu wśród czystej natury :)

    OdpowiedzUsuń