sobota, 5 września 2015

II Nadwiślański Rajd Przygodowy 05.09.2015 relacja!

Dwuosobowy zespół reprezentujący Wild Runner's Club w składzie Nika Gajko  i Jarek Gajko (on nie ma facebooka, on ma znajomych ;P) informuje, iż zakończył udział w II Nadwiślańskim Rajdzie Przygodowym na zacnym 13 miejscu w klasyfikacji zespołów mieszanych.


Nie nastawialiśmy się na "lekko łatwo i przyjemnie", ale na fantastyczną zabawę i nie zawiedliśmy się. Trasa rajdu obejmowała 18 punktów kontrolnych-baz na terenie Czechowic-Dziedzic. Zgodnie z założeniem nie minęliśmy żadnego. Z racji tego, iż nasz zespół od lat ma jasny podział na mózg operacji oraz siłę mięśni, nie było problemów z wybraniem reprezentanta poszczególnych zadań.


Pierwsze zadanie wymagało tęgich umysłów matematycznych, ale w końcu jesteśmy wyjątkowi, żadne zadanie nas nie zniechęcało. Doświadczeni w wiosłowaniu sprawnie poprowadziliśmy kajak, zrobiliśmy szaszłyk z nadmuchanego balonika a siła mięśni wspięła Jarka na ściankę. Zmysł myśliwego nie zawiódł, zawiodło oko, ;P z minutami karnymi po strzelnicy pędziliśmy dalej, z podobnym skutkiem poszło nam strzelanie z dmuchawki..., niestety naszym jedynym doświadczeniem w tej kwestii było obejrzenie filmu "Indianin w Paryżu". Na kręgielni poszło już znacznie lepiej, przecież nie liczy się technika, liczy się skuteczność, w rzucie "śmieciem" do miski nie mieliśmy sobie równych a w odgadywaniu smaków lodów jesteśmy mistrzami. Zadaniem przywołującym wspomnienia z dzieciństwa było odgadnięcie hasła, składającego się z liter nazwisk mieszkańców czechowickich bloków, nawiązały się nowe znajomości, doszło do między zespołowej współpracy a nawet padł pomysł: dzwonimy i uciekamy ;P. Ostatnim naszym zadaniem było przepłynięcie basenu, z uwagi na fakt, iż mój styl pływacki bywa kontrowersyjny i nie chcieliśmy dekoncentrować pozostałych zawodników, zadanie to wykonał Jarek.




Wycieńczeni ale szczęśliwi udaliśmy się po pamiątkowy dyplom i oklaskiwać najlepszych. Liczymy, że w następnym roku również będzie nam dane wziąć udział w rajdzie.


tekst/zdjęcia; Dominika Gajko

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz