W minioną niedzielę… 24 kwietnia br. po dwóch latach nieobecności w
kalendarzach imprez sportowych odbyła się już dziesiąta jubileuszowa
edycja kultowego już biegu i towarzyszącego imprezie marszu Nordic
Walking o „Złote Gacie” w Brzeszczach. Plan był prosty… niesyty
wydarzenia, na które w większości nie mamy wpływu, pokrzyżowały szyki
wielu organizatorom i wywróciły świat biegów do góry nogami. Co zrobisz?
Nic nie zrobisz. No cóż… długo trzeba było czekać, ale w końcu się
udało.
Tegoroczna… tak długo oczekiwana przez wielu edycja była
nieco inna, ale nie aż tak inna, żeby nie powiedzieć całkiem odmiennie
nowa. Stare gacie nawet po liftingu zawsze będą starymi gaciami i żadne
krawieckie zabiegi nie uczynią z nich nowych… a moda jak to moda… raz
jest, raz jej nie ma i co jakiś czas doznaje renesansu i wybucha na
nowo.
Edycja roku dwa tysiące dwudziestego drugiego dla mnie
osobiście była biegiem trochę z innej perspektywy… a mianowicie z ośmiu
minut i piętnastu sekund średniego tempa marszu z kijami na kilometr
trasy biegu w dyscyplinie zwanej Nordic Walking, w której wystartowałem
po raz pierwszy w mojej biegowej karierze. No cóż… lata lecą, człowiek
nie młodnieje, a stare wcześniej zignorowane kontuzje coraz częściej
dają się we znaki.

Forma imprezy od lat nie ulega zmianie…
zmieniają się tylko czasy i okoliczności, w których jest organizowana...
a jak wiadomo... klimatu otoczenia nadają tylko i wyłącznie ludzie,
którzy tworzą i chcą brać w niej udział. Tegoroczna trasa biegu odbyła
się w nieco innych okolicznościach terenowych, do których zdążyli już
przywyknąć stali bywalca „Złotych Gaci” i biegła po drogach południowych
okolic i miejscowości gminy Brzeszcze. W trasę uczestnicy wyruszyli ze
startu ulokowanego na ulicy Ofiar Oświęcimia tuż obok komisariatu
policji… gdzie po dziesięciokilometrowej malowniczej trasie wiodącej
wśród pól, zagajników, okolicznych domostw i stawów... wbiegać i
finiszować na mecie zlokalizowanej przy stadionie klubu sportowego
„Górnik” w Brzeszczach. Trasa inna… ciekawa, choć doszły mnie słuchy, że
za bardzo asfaltowa... dobra na szybki bieg uliczny, ale nie za bardzo
dla maszerujących z kijami. Ogólnie rzecz biorąc... zdania są podzielone
i zapewne biegi asfaltowe oraz te prowadzone po drogach gruntowych i
leśnych w bliskich okolicznościach natury mają swoją szeroką rzeszę
odbiorców.

Moje wrażenia z pierwszego Nordic Walking…
Dyszka
po prawie miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzja Achillesa lewej
nogi… o kondycji biegowej z trzech ostatnich miesięcy sprzed kontuzji
już nie wspomnę, byłaby zbyt dużym obciążeniem jak na pierwszy start po
takiej dość długiej przerwie od biegania... spowodowała, że na kilka dni
przed startem postanowiłem zmienić kategorie w tegorocznych dziesiątych
„Złotych Gaciach”, co wcześniej brałem już pod uwagę. Trochę
poczytałem... i zabrałem się pospiesznie za ćwiczenie techniki chodu...
marszu z kijami trekkingowymi. No cóż... wcale nie jest to takie
proste... jakby się wydawało, o czym się wkrótce zresztą sam przekonałem.
Tak, teraz już wiem... łokieć ma być wyprostowany, kije podnosimy, a nie
ciągniemy po ziemi! Na domiar dobrego... na trasie krążyli na rowerach
licencjonowani sędziowie z Polskiego Zrzeszenia Sędziów Nordic Walking,
którzy subtelnie udzielali upomnień i wskazówek oraz tropili zawodników
niestosujących się do norm wartości w sporcie amatorskim. Szczególnie
podbiegaczy, za co grozi czerwona kartka i dyskwalifikacja. Ta godzina i
niespełna dwadzieścia trzy minuty na dziesięciokilometrowej trasie
zmęczyło mnie jak diabli i szczerze powiem, że dawno tak intensywnie i
szybko nie chodziłem... z kijami.

Zwycięzcy i garść statystyk…
Z
niespełna trzystu zapisanych... metę 10 jubileuszowej edycji Biegu o
Złote Gacie w Brzeszczach przekroczyło 258 uczestników; 200 biegaczy
oraz 58 kijkarzy Nordic Walking, w tym 84 kobiety. Frekwencja całkiem
przyzwoita jak na okres po dwóch latach niebytności... i kilku dużych
i mniejszych imprez w bliskiej i dalszej okolicy w tym samym dniu.
Bieg...
Zwycięzcami biegu w
klasyfikacji generalnej wśród mężczyzn są: 1. Tomasz Wójcie z Rudzy, 2.
Przemysław Mendyk z Bobrka oraz 3. Marcin Gregorczyk z Mikołowa, wśród
kobiet: 1. Monika Bielińska z Przyszowic, 2. Joanna Nabielec z Krakowa
oraz 3. Edyta Szczęsna z Czechowic-Dziedzic.
Najszybszym zawodnikiem
biegu dziesiątej edycji jest Tomasz Wójcie z Rudzy, który pokonał
10-kilometrową trasę z czasem 34 min i 07 sek., natomiast najszybszą
zawodniczką biegu okazała się Monika Bielińska z Przyszowic, której
pokonanie trasy „Złotych Gaci” zajęło 40 min i 41 sek.
Nordic Walking...
W klasyfikacji
generalnej Nordic Walking na podium triumfowali: 1. Karol Stiller z
Kusięty, 2. Piotr Ordzowiały z Osielca oraz 3. Bogdan Cyrus z Strzebińa,
wśród kobiet: 1. Magdalena Rajek z Częstochowy, 2. Anna Gerle-Kotula z
Katowic oraz 3. Marta Wojtal z Bytomia.
Wśród
chodziarzy Nordic Walking najszybszym zawodnikiem okazał się Karol
Stiller z Kusięty, który pokonała trasę z czasem 57 min i 34 sek., a
najszybszą zawodniczką kategorii jest Magdalena Rajek z Częstochowy,
której pokonanie trasy zajęło 01 godz., 06 min i 43 sek.
Na
wszystkich uczestników na mecie czekał piękny odlewany medal w kształcie
„Gaci” oraz gorący doping kibiców. Imprezę zwieńczono uhonorowaniem
zwycięzców w klasyfikacji generalnej oraz w poszczególnych
klasyfikacjach biegu i marszu Nordic Walking dziesiątej jubileuszowej
edycji Biegu o Złote Gacie w Brzeszczach. Nie zabrakło oczywiście biegów
dla najmłodszych... gdzie w ramach imprezy rywalizowały dzieciaki i
młodzież do lat szesnastu w pierwszym „Bieg o Złote Gatki” rozegranym na
stadionie klubu sportowego „Górnik” w Brzeszczach. Szczegółowych
wyników oraz galerii zdjęć szukać na stronie; www.biegbrzeszcze.pl lub
na stronie facebook wydarzenia oraz na maratonypolskie.pl.
Piotr Czesław Tomczyk/WRsC
Wild
Runner's Club był partnerem medialnym 10 jubileuszowej edycji Biegu o
Złote Gacie /plus Nordic Walking/ na 10 km w Brzeszczach.